Artykuły
- Porównanie kont - Bank, tak po ludzku...
- Bank – świątynia zaufania
- Bank - reklama a rzeczywistość
- Masz to jak w banku
- Brak dyskrecji w banku
Interesujące Linki
Bank - reklama a rzeczywistość
Pisanie na temat Bank - reklama a rzeczywistość wydaje się naiwne i bezsensowne w czasach, gdy każde dziecko wie, że reklama znacznie różni się od rzeczywistości. Pozory jednak mylą... Specjaliści od reklamy dwoją się i troją by ich przekaż dotarł do jak najliczniejszej grupy odbiorców i zachęcił do skorzystania z usług konkretnego banku. W większości przypadków efekt zostaje osiągnięty przynajmniej w połowie; "minimum formalności kredytowych", albo lepiej "żadnych formalności kredytowych", "pożyczka w 15 minut", "pożyczka bez poręczycieli", i tak dalej i tak dalej... Jaki jest efekt takich sloganów reklamujących bank? Wszyscy znają je na pamięć i kojarzą z konkretną usługą, konkretnego banku – cel osiągnięty. Wszystko w porządku gdy klient rozumie jakimi prawami rządzi się reklama i potrafi ją odróżnić od realiów panujących w banku, inaczej gdy ktoś w nią wierzy i zarzuca niewiedzę, a nawet nieuczciwość pracownikom banku! "Szczególnie przed świętami, gdy trwa gorączka zakupów, przygotowań a ludzie są bardzo nerwowi, trudniej jest wytłumaczyć, że nasza oferta kredytowa jest na prawdę aktualną ofertą banku, który reprezentujemy" - mówi pani Kamila z działu kredytowego. Pani Kamila pracuje w placówce bardzo znanego banku w Polsce, która mieści się w małym mieście w województwie dolnośląskim. Opowiedziała nam jeszcze o kilku innych sytuacjach, gdy np. zdenerwowany klient krzyczał, że w reklamie telewizyjnej tego banku, mówi się wyraźnie o pożyczce w 15 minut, a on już tu spędził pół godziny... Podobnie działają na sfrustrowanych klientów slogany dotyczące kredytów hipotecznych - "przychodzą i są rozczarowani, mówią, że liczyli na większy profesjonalizm banku, a my przecież nie odpowiadamy za fikcję przedstawioną w reklamie" - mówi pani Dorota z działu obsługi klienta w banku.